Warunki zewnętrzne nie stwarzają korzystnego środowiska dla lakieru samochodowego. Zanieczyszczone powietrze, opady atmosferyczne, topniejący asfalt, zalegające na drodze kamienie – to wszystko sprawia, że nawet młode auta, ze stosunkowo niskimi przebiegami, najczęściej wyglądają jakby podlegały wyjątkowo intensywnej eksploatacji. Można jednak skutecznie ograniczyć zjawisko degradacji powłoki lakierniczej, dbając o właściwą pielęgnację karoserii.
Większość kierowców troskę o wygląd samochodu ogranicza do okazjonalnych wizyt na myjni automatycznej. Jest to ewidentny błąd, który bardzo szybko doprowadzi do zmatowienia lakieru oraz do powstania mikrozarysowań na jego powierzchni. Zatem może myjnia bezdotykowa? Cóż, natrysku wody pod wysokim ciśnieniem, nawet z dodatkiem detergentu, nie można nazwać kompleksowym myciem nadwozia. Inna sprawa to jakość środków czyszczących, które są stosowane w tego typu miejscach. Zwykle jest to agresywna chemia, która w dłuższej perspektywie czasowej wywiera bardzo niekorzystny wpływ na stan powłoki lakierniczej. Warto zdać sobie sprawę z tego, że obniżone walory wizualne wywierają znaczący wpływ na wartość pojazdu na rynku wtórnym. Prawidłowa troska o wygląd samochodu ma zatem znaczenie nie tylko w ujęciu estetycznym, ale także ekonomicznym.

Mycie nadwozia

Podstawową formą pielęgnacji samochodu (ale z całą pewnością nie jedyną) jest mycie karoserii. Mylą się jednak te osoby, które sądzą, że wystarczy do tego wiadro z wodą, kupiony w supermarkecie szampon samochodowy i dowolna szmatka. Prawidłowe mycie jest znacznie bardziej złożonym procesem.
W pierwszej kolejności należy zacząć od usunięcia drobinek asfaltu, pyłu z klocków hamulcowych i zaschniętych owadów. W żadnym wypadku nie można do tego użyć mokrej ściereczki, bowiem będzie to skutkowało powstaniem głębokich zarysowań w strukturze lakieru. Aby pozbyć się tego rodzaju zanieczyszczeń, należy sięgnąć po środki dekontaminacyjne. Specjalnie opracowana chemia rozpuści przylegające zanieczyszczenia o stałej konsystencji i pozostanie przy tym neutralna dla lakieru.
Kolejny etap to mycie właściwe. W tym celu należy przygotować dwa wiadra wody, szampon o neutralnym pH oraz specjalną rękawice do mycia. Pamiętaj, myjkę należy płukać w osobnym wiadrze z czystą wodą! Jeżeli do mycia użyjesz jednego wiadra, z którego będziesz czerpał wodę z detergentem i w którym będziesz płukał rękawicę, przeniesione na nią drobinki piasku i innych zanieczyszczeń doprowadzą do powstania rys na lakierze.
Ważna jest jakość szamponu, którego użyjesz do mycia nadwozia. Agresywną chemię możesz od razu wykluczyć, stosuj tylko wysokiej jakości produkty o neutralnym pH, które pozostaną obojętne dla warstwy zabezpieczającej (o tym nieco później). Pamiętaj o dokładnym spłukaniu detergentu. Po zakończonym myciu nadwozie wymaga osuszenia. W tym celu należy zastosować specjalne ręczniki z mikrofibry. Struktura tego materiału doskonale pochłania wodę i pozostają bezpieczne dla lakieru.
Następnie przystępujemy do mycia felg. W tym celu należy użyć specjalnego preparatu, który doskonale poradzi sobie ze wszelkimi zanieczyszczeniami (drogowymi i pochodzącymi z klocków hamulcowych). Po spryskaniu felgi powstaje aktywna piana, która powinna pozostać na aluminiowej powierzchni przez kilka minut (zgodnie z zaleceniami producenta). Następnie spieniony preparat należy dokładnie zetrzeć, a całe koło – opłukać.
W tym miejscu nie kończy się jednak proces mycia. Nawet najdokładniej „wypucowane” nadwozie wciąż jeszcze pozostaje dość mocno zabrudzone, choć nie widać tego na pierwszy rzut oka (nawet na białym lakierze). Aby pozbyć się przylegających pozostałości, należy przeprowadzić tzw. glinkowanie. Służy do tego specjalna masa plastyczna, którą należy uformować do postaci płaskiego okręgu. Panele nadwozia spryskujemy środkiem, który umożliwi glince swobodne ślizganie się po lakierze. Po zakończeniu można przystąpić do naniesienia warstwy zabezpieczającej.

Zabezpieczenie nadwozia

Do zabezpieczenia umytego nadwozia można użyć kilku specyfików. Najpopularniejszym rozwiązaniem jest wosk. Pamiętaj, tanie preparaty w płynie lub w aerozolu z prawdziwym woskiem łączy tylko nazwa. Jeżeli chcesz nadać autu piękny błysk, musisz włożyć w to odrobinę wysiłku.
Puszkę dobrej jakości wosku można kupić już za kilkadziesiąt złotych. Tego typu preparat doskonale zabezpieczy lakier przed działaniem promieni słonecznych, kwaśnych opadów i przed przywieraniem brudu. Dzięki temu późniejsze mycie okaże się znacznie bardziej efektywne.
Inną propozycją zabezpieczającą jest powłoka kwarcowa. Tego typu preparaty zapewniają bardzo długotrwałą ochronę – odpowiednio naniesione utrzymują się na nadwoziu nawet przez rok! Powłoka kwarcowa nie ma cech charakterystycznych dla wosku. Rozprowadzony preparat po kilkunastu godzinach zamienia się w ciało stałe, które doskonale chroni nadwozie nawet przed drobnymi zarysowaniami. Należy jednak pamiętać, że kwarc nadaje karoserii szklisty, nieco techniczny połysk, co nie każdemu przypadnie do gustu.