Chyba każdy pasjonat czterech kółek postrzega swoją maszynę w kategoriach pięknej kobiety, którą należy rozpieszczać i otaczać szczególną troską. Jako typowy petrolhead nawet nie staram wyłamać się z tego schematu.

Kim jestem?

Nie znam się na kosmetykach do pielęgnacji ciała i twarzy. Nie potrafię doradzić żonie w kwestiach związanych z makijażem. Nie towarzyszę swojej piękniejszej połówce podczas zakupów w drogerii. Znacznie lepiej czuję się za to w miejscach, które gromadzą szeroki asortyment kosmetyków samochodowych. Kolor szminki zwykle oceniam przy użyciu jednego słowa. Na temat właściwości wosku do karoserii mógłbym natomiast napisać romantyczny poemat. Zapach perfum może być dla mnie interesujący lub nie, z kolei w środkach do pielęgnacji deski rozdzielczej potrafię wychwycić minimum kilkanaście nut zapachowych. Nie mam bladego pojęcia o działania podkładu mineralnego, ale nawet obudzony w środku nocy jednym tchem wymienię wszystkie właściwości ceramicznej powłoki zabezpieczającej nadwozie. Nie wiem jak usunąć zaskórniki, wiem jak pozbyć się pozostałości pyłu hamulcowego z felg.
Czy to oznacza, że o samochód dbam bardziej niż o żonę? Cóż, pewnie tak. Czy to czyni mnie złym mężem? Jasne, że nie! Każda kobieta prędzej czy później przyjmuje do świadomości fakt, że samochód jest dla mężczyzny obiektem prawdziwej fascynacji.

Czym się zajmuję?

Moja pasja to moja praca. Wieloletnią fascynację tematyką autokosmetyki przekładam na grunt zawodowy. Szeroka wiedza to jeszcze nie wszystko, w detalingu liczą się przede wszystkim praktyczne umiejętności. Nie wiesz jakich kosmetyków użyć do pielęgnacji nadwozia, a jakich do odnowienia felg? Zasady stosowania powłok zabezpieczających to dla Ciebie czarna magia? Boisz się samodzielnie czyścić skórzaną tapicerkę? Nic dziwnego, prawidłowa troska o karoserię i wnętrze samochodu wymaga ogromnej wiedzy i doświadczenia. Jako ekspert w dziedzinie zaawansowanej autokosmetyki pomagam wszystkim kierowcom otoczyć ich maszyny należytą troską.